Gdy rano otworzyłam oczy, Marco nie było.
Była 10:00 więc szybko ubrałam sie i zeszłam na dół. Okazało sie ze Mój
"blondynek" jadł śniadanie. Gdy mnie zobaczył pocałował mnie i
powiedział, że Zrobił Naleśniki i że są tutaj. Nic nie wspomniał o moich urodzinach,może
zapomniał... Nałożyłam sobie 3 naleśniki na talerz,siadłam na przeciwko Marco i
konsumowałam Śniadanie. Chwile potem Reus dostał Sms'a, a jakoś 3 minutki potem
mi zadzwonił telefon. Odebrałam i okazało się, że to Olivia.
-Cześć Kochanie !! - przywitała sie
- Siemka Olivka, co tam?
- dobrze. Co robisz koło 12? - spytała
- a pewnie w domu siedze, a co?
- wpadłabys do mnie? mam problem
- oczywiście. O 12 wyjde. Musze
kończyć,narazie - rzekłam
- Do zobaczenia. - gdy przyjaciółka to
powiedziała,rozłączyłam sie i wróciłam do Jedzenia
- Kto dzwonił - Spytał Marco, gdy
przeuknął Naleśnika.
- Kto pisał? - odpowiedzialam mu
- Kumpel
- Przyjaciółka.
- Jezuu, Kotku co ci jest? - złapał mnie
za ręke Reus, gdy chciałam wyjść z kuchnii
- Czy coś mi jest? puść mnie. Ide o 12 do
Olivii. To ona do mnie dzwonila
- do mnie pisał Artur
- Ciesze sie - powiedzialam i poszłam do
łazienki. Tam sie przebrałam w Jeansy,Bokserke i Bluze. Pózniej
"siedzialam" na Necie. Gdy wybiła godzina 12 wziełam torebke i zeszłam na dół. Tam
ubrałam buty i kurtke, już miałam wychodzić gdy w progu złapał mnie Chłopak
- Papa kochanie - rzekl i pocałował mnie
w usta
ja przytuliłam sie do niego, powiedziałam
" Cześć Kotku" i wyszłam z Mieszkania. Wsiadłam do Samochodu i ruszyłam.
po 5 minutach byłam w domu Przyjaciółki.
- Sieeemka. Siadaj na kanapie i włącz TV.
Ja zaraz przyjde - powiedziała Olivia i poszla do kuchni. Ja zrobiłam jak
powiedziała, a ona przyszła po chwili z Colą, Chipsami i żelkami
- mówiłas cos o jakimś problemie, przez
telefon?? - dopytywałam sie
- Już
nie ważne:)) Sluchaj o 13:30 pójdziemy do ciebie,ok? bo u mnie bedzie
wtedy Kumpel bo coś ma naprawiać i nie
chce mu przeszkadzać
- Okej.
do 13:30 oglądalismy jakiś Program, a
pozniej pojechalismy do mnie. Gdy otworzyłam Drzwi do mieszkania bylo ciemno.
Nikogo nie było
- Marcoo?! - zawołalam, ale nikt sie nie odezwał
- Pewnie gdzieś z Koleżkami jest -
westchnełam
- Chodz na góre,przebierz sie w jakąs sukienke i pójdziemy do klubu czy
gdzieś.
-ok. - powiedzialam i poszlismy do
Garderoby. Wybrałam Czarną Mini z Cekinami.Gdy bylismy w Salonie na dole, zaświeciłam światlo i zza
Kanapy i 3 foteli wyskoczyli : Marco,Janek,Ania i paru innych znajomych z
Polski. Janek jako pierwszy dał mi prezent.Była to paczuszka a w niej znajdował
sie wisiorek,Misiek z Napisem "Najlepsza siostra" oraz Bransoletka.
Potem upominek wręczyła mi Olivia ( Naszyjnik,Bransoletke i srebrną Opaske do
włosów) pózniej prezenty wręczali znajomi
a na koniec Marco. On nie miał paczki, nie mial nic. Podszedł do mnie,
uklęknął i wyjął z Kieszonki Marynarki Małe czerwone pudełeczko, otworzył je,
znajdował sie tam złoty pierścionek z Brylantami
- wyjdziesz za mnie? - spytał Blondyn
- Oczywiście - powiedziałam i przytuliłam
Chłopaka - a własciwie już Narzeczonego
Reus wsadził mi na palec pierścionek,
wstał i pocałował mnie namiętnie w usta, ja to odwzajemniłam i wszyscy
klaskali. Gdy była impreza u nas zadzwoniła Mama
- WItaj córcio, jutro do ciebie
przyjdziemy, Przepraszam ze nie dzisiaj ale musielismy iść do Lekarza.
Wszystkiego Najlepszego ! Jak sie bawisz?
- Cześć Mamo. Okej, przyjdzie jutro. A
przed chwilą "zrobiliśmy" impreze. Bawie sie dobrze. Artur i Ania są
u mnie jakby co - rzekłam
- Okej Lucy. To kończe, nie bede wam
przeszkadzać. Do jutra - rzekła rodzicielka
- Nie przeszkadzasz Mamo, ale skoro chcesz. Do jutra -
"posłałam" buziaczka i sie rozłączyłam.
Marco spytał sie kto dzwonil.
- Mama - rzeklam i przytuliłam sie do
niego. On mnie objął ramieniem. Jakoś po 16 przyszedł Chłopak Anii - Janek, a
jakoś po 19 dziewczyna Janka - Kaja. Impreza trwała do Białego rana






