środa, 4 września 2013

Część 2. Urodziny


Gdy rano otworzyłam oczy, Marco nie było. Była 10:00 więc szybko ubrałam sie i zeszłam na dół. Okazało sie ze Mój "blondynek" jadł śniadanie. Gdy mnie zobaczył pocałował mnie i powiedział, że Zrobił Naleśniki i że są tutaj. Nic nie wspomniał o moich urodzinach,może zapomniał... Nałożyłam sobie 3 naleśniki na talerz,siadłam na przeciwko Marco i konsumowałam Śniadanie. Chwile potem Reus dostał Sms'a, a jakoś 3 minutki potem mi zadzwonił telefon. Odebrałam i okazało się, że to Olivia.

-Cześć Kochanie !! - przywitała sie

- Siemka Olivka, co tam?

- dobrze. Co robisz koło 12? - spytała

- a pewnie w domu siedze, a co?

- wpadłabys do mnie? mam problem

- oczywiście. O 12 wyjde. Musze kończyć,narazie - rzekłam

- Do zobaczenia. - gdy przyjaciółka to powiedziała,rozłączyłam sie i wróciłam do Jedzenia

- Kto dzwonił - Spytał Marco, gdy przeuknął Naleśnika.

- Kto pisał?  - odpowiedzialam mu

- Kumpel

- Przyjaciółka.

- Jezuu, Kotku co ci jest? - złapał mnie za ręke Reus, gdy chciałam wyjść z kuchnii

- Czy coś mi jest? puść mnie. Ide o 12 do Olivii. To ona do mnie dzwonila

- do mnie pisał Artur

- Ciesze sie - powiedzialam i poszłam do łazienki. Tam sie przebrałam w Jeansy,Bokserke i Bluze. Pózniej "siedzialam" na Necie. Gdy wybiła godzina  12 wziełam torebke i zeszłam na dół. Tam ubrałam buty i kurtke, już miałam wychodzić gdy w progu złapał mnie Chłopak

- Papa kochanie - rzekl i pocałował mnie w usta

ja przytuliłam sie do niego, powiedziałam " Cześć Kotku" i wyszłam z Mieszkania. Wsiadłam do Samochodu i ruszyłam. po 5 minutach byłam w domu Przyjaciółki.

- Sieeemka. Siadaj na kanapie i włącz TV. Ja zaraz przyjde - powiedziała Olivia i poszla do kuchni. Ja zrobiłam jak powiedziała, a ona przyszła po chwili z Colą, Chipsami i żelkami

- mówiłas cos o jakimś problemie, przez telefon?? - dopytywałam sie

- Już  nie ważne:)) Sluchaj o 13:30 pójdziemy do ciebie,ok? bo u mnie bedzie wtedy Kumpel bo  coś ma naprawiać i nie chce mu przeszkadzać

- Okej.

do 13:30 oglądalismy jakiś Program, a pozniej pojechalismy do mnie. Gdy otworzyłam Drzwi do mieszkania bylo ciemno. Nikogo nie było

- Marcoo?!  - zawołalam, ale nikt sie nie odezwał

- Pewnie gdzieś z Koleżkami jest - westchnełam

- Chodz na  góre,przebierz sie  w jakąs sukienke i pójdziemy do klubu czy gdzieś.

-ok. - powiedzialam i poszlismy do Garderoby. Wybrałam Czarną Mini z Cekinami.Gdy bylismy  w Salonie na dole, zaświeciłam światlo i zza Kanapy i 3 foteli wyskoczyli : Marco,Janek,Ania i paru innych znajomych z Polski. Janek jako pierwszy dał mi prezent.Była to paczuszka a w niej znajdował sie wisiorek,Misiek z Napisem "Najlepsza siostra" oraz Bransoletka. Potem upominek wręczyła mi Olivia ( Naszyjnik,Bransoletke i srebrną Opaske do włosów) pózniej prezenty wręczali znajomi  a na koniec Marco. On nie miał paczki, nie mial nic. Podszedł do mnie, uklęknął i wyjął z Kieszonki Marynarki Małe czerwone pudełeczko, otworzył je, znajdował sie tam złoty pierścionek z Brylantami

- wyjdziesz za mnie?  - spytał Blondyn

- Oczywiście - powiedziałam i przytuliłam Chłopaka - a własciwie już Narzeczonego

Reus wsadził mi na palec pierścionek, wstał i pocałował mnie namiętnie w usta, ja to odwzajemniłam i wszyscy klaskali. Gdy była impreza u nas zadzwoniła Mama

- WItaj córcio, jutro do ciebie przyjdziemy, Przepraszam ze nie dzisiaj ale musielismy iść do Lekarza. Wszystkiego Najlepszego ! Jak sie bawisz?

- Cześć Mamo. Okej, przyjdzie jutro. A przed chwilą "zrobiliśmy" impreze. Bawie sie dobrze. Artur i Ania są u mnie jakby co - rzekłam

- Okej Lucy. To kończe, nie bede wam przeszkadzać. Do jutra - rzekła rodzicielka

- Nie przeszkadzasz  Mamo, ale skoro chcesz. Do jutra - "posłałam" buziaczka i sie rozłączyłam.

Marco spytał sie kto dzwonil.

- Mama - rzeklam i przytuliłam sie do niego. On mnie objął ramieniem. Jakoś po 16 przyszedł Chłopak Anii - Janek, a jakoś po 19 dziewczyna Janka - Kaja. Impreza trwała do Białego rana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz